Do czego potrzebny jest nam samorząd terytorialny i jak należy go kształtować?
Obecny model samorządu terytorialnego w Polsce, powstały w 1990 roku, wyczerpuje się. W najbliższych latach zostaną postawione przed naszymi wspólnotami lokalnymi wyzwania o charakterze demograficznym, społecznym,...
Obecny model samorządu terytorialnego w Polsce, powstały w 1990 roku, wyczerpuje się. W najbliższych latach zostaną postawione przed naszymi wspólnotami lokalnymi wyzwania o charakterze demograficznym, społecznym, ekologicznym czy migracyjnym, z którymi Polska jeszcze się nie mierzyła. Obowiązująca narracja o najbardziej udanej reformie III RP utrudnia dyskusję o poszukiwaniu alternatyw na nowe czasy.
Standardem w państwach demokratycznych jest silny i niezależny od państwa samorząd terytorialny na wielu poziomach. Tworząc nowy model samorządu terytorialnego warto się jednak zastanowić co chcemy dzięki niemu uzyskać. Według opinii Sławomira Sierakowskiego jedynym pomysłem samorządu terytorialnego w III RP było dostosowanie go do szybkiej absorpcji funduszy unijnych i pod tym kątem był on kształtowany w latach 90-tych. Jednak szybkie bogacenie się Polski i związana z tym bliska perspektywa zakręcenia kurka z funduszami strukturalnymi UE jest kolejnym przyczynkiem do dyskusji na rzecz zmiany obecnego kształtu instytucjonalnego.
Jak duże powinny być gminy? Co ze szczeblem powiatu i województwa? Jak powinien wyglądać podział kompetencji między państwem a samorządami? Czy model finansowania samorządu nie powinien zostać zmieniony np. w stronę większej swobody w możliwości nakładania podatków lokalnych przez samorządy? Czy gminy powinny samodzielnie kształtować swój statut? Czy pozostawić samorządom kluczową rolę w zarządzaniu zasobem mieszkaniowym i budownictwem komunalnym, gdzie samorządy w Polsce zawiodły? Na ile słuszny i realny jest postulat zmiany Senatu na Izbę Samorządową podnoszony przez PPS na początku lat 90-tych? Ilość ważnych spraw, które należałoby przedyskutować w kwestii funkcjonowania samorządu na pewno wykracza poza głośną obecnie tematyką ograniczenia możliwości sprawowania władzy przez wójtów/burmistrzów i prezydentów miast do dwóch kadencji.
W końcu nie zapominajmy, że samorząd stanowi szkołę demokracji dla obywateli, co rzutuje na postrzeganie demokracji w Polsce. Istniejący dziś model silnej władzy wykonawczej nazywanej „lokalnym prezydencjalizmem” jest regularnie krytykowany przez społeczników działających w swoich „małych ojczyznach” a poziom lokalnych patologii jest coraz silniej nagłaśniany m.in. w ramach podcastów TOK FM Andrzeja Andrysiaka. Czy innowacje demokratyczne na poziomie instytucjonalnym jak lokalne mini-publiki, demokratyczny voucher, nowe rozwiązania w zakresie budżetu obywatelskiego i obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej czy wykorzystanie mechanizmów nauki obywatelskiej lub spółdzielczości na poziomie lokalnym przyniosą tutaj poprawę?
Tłem dla tej debaty byłaby książka „Demokracja lokalna w Gdańsku w ujęciu teorii pól” dr Szymona Andrzejewskiego, która podejmuje temat funkcjonowania samorządu i jego instytucji demokratycznych jak obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, budżet obywatelski i panel obywatelski w konkretnych warunkach społecznych oraz jak przekładają się instrumenty demokratyczne na postrzeganie demokracji w samym Gdańsku.
Panelisci
04 osoby-
Kamil Olzacki
prezes Zarządu Instytutu Metropolitalnego
-
Sylwia Betlej
dyrektor Biura ds. Rad Dzielnic i Współpracy z Mieszkańcami Urzędu Miejskiego w Gdańsku
-
Przemysław Majewski
Radny Miasta Gdańska
-
Joanna Sobańska
Zastępczyni Przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Siedlce.
Moderacja
-
dr Szymon Andrzejewski
asystent w Katedrze Socjologiii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie